| Share |
Kiedy zdenerwowany Krzysztof Ziemniak (na zdjęciu) po przegranym meczu z Jarotą na konferencji prasowej mówił - Niestety nam niewiele wychodziło, ale jesteśmy tak naładowani, że jedziemy do Chojniczanki aby wygrać - nawet nie zakładał, że to po jego bramce głogowianie odniosą zapowiadane zwycięstwo. Przez pierwszą połowę, jednego z dwóch meczów na szczycie - drugi równolegle toczyl się w Legnicy - inicjatywę miał nasz zespół. - Powiem szczerze, że to nieco nas zaskoczyło, że gospodarze oddadzą teren, szkoda, że wtedy nic nie wpadło, bo grałoby się lżej - komentował trener Ireneusz Mamrot. "Wpadło" po indywidualnej akcji defensora, który zachował się jak joker, stwarzając przewagę na przedpolu Chojniczanki. Ograł dwóch graczy gospodarzy i po ziemi mocnym strzałem pokonał Hajdamowicza. Dopiero wtedy gospodarze poszli na całość. Mieli dwie kapitalne okazje, które na szczęście zmarnowali. Z kolei sędzia nie odgwizdał ewidentnego karnego po faulu na MIchale Bukrabie. Lepszy bilans pojedynków pomiędzy Chojniczanką i Miedzią awansował głogowian na drugą premiowaną awansem do pierwszej ligi lokatę. - Nie rozpędzajmy się. Oczywiście, że miejsce zobowiązuje do walki o awans, ale teraz we wszystkich klubach, szczególnie czołówki może rozpocząć się prawdziwy "wyścig zbrojeń", który może mieć decydujące znaczenie w wiosennej walce. Lepiej więc schłodzić emocje i spokojnie przygotowywać się do wiosennych spotkań. - podsumował trener Mamrot.
Chojniczanka Chojnice - Chrobry Głogów 0:1 (0:0)
0:1 - Ziemniak 67
Chojniczanka: Primel - Hajdamowicz, Mikołajczyk, Steinke, Posmyk, Parzy, Jakosz, Jurga (46 Marynowicz ((55' Ligienza)), Pieczara, Trojanowski, Kaśnikowski (46 Kaźmierowski).
Chrobry: Augustyn - Ziemniak, Michalec, Suchecki, Samiec (69 Sylwestrzak), Bukraba (82 Kosmala), Soboń, Wan, Kaczmarek (88 Machaj), Niedźwiedź (64 Grzybowski), Stasiak.
Żółte kartki: Mikołajczyk, Ligienza - Michalec, Soboń, Niedźwiedź, Stasiak, sędziował: Damian Skórka (Koszalin), widzów ok. 1000, w tym 100 z Głogowa.
| Share |



