Sobota, 19 Maj 2012r.

Ostatnia aktualizacja22:53:49

Jesteś tutaj: Publicystyka Opinie
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:171. Error 4: not well-formed (invalid token)

Opinie

Kluczem pierwszy mecz

Rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, trenerem piłkarzy Chrobrego Głogów, lidera III ligi.

  • Już za kilka dni test prawdy, inauguracja rundy wiosennej, mecz z Lechią Dzierżoniów. Jakie nastroje przed tym pojedynkiem?

- Pomału zaczynamy odczuwać typowe ciśnienie przedstartowe. Dodam, że pozytywne, nie paraliżujące. Wszyscy wiemy, że celem dla wszystkich sympatyków futbolu w Głogowie jest awans i temu podporządkowane były wszelkie działania, zarówno pod względem organizacyjnym i kadrowym. To nie jest wyłącznie cel kibiców, bo taki sam cel ma drużyna, ja jako trener, działacze. Chcę żeby to wybrzmiało, że my też mocno tego chcemy. To jest sens bycia w sporcie, odnoszenie sukcesów niezależnie na jaką skalę.

- Chodzi gdzieś jeszcze Panu po głowie myśl, po co ja tu przyszedłem? Można było być, gdzieś indziej, gdzie jest spokojniej, gdzie nie ma tego ciśnienia?

- Ale tu jest spokojnie! Nie ma paniki, nerwowości i ciągłego „musimy”. Kiedy rozglądam się wokół to widzę wszędzie to pragnienie awansu, ale rozumiem doskonale, że to nie jest przerost ambicji i aspiracji. Patrząc na tradycje klubu, obiekty, warunki, system szkolenia, zaangażowanie miasta, środowiska natychmiast się wie, że ten klub znajduje się w za niskiej jak dla siebie klasie rozgrywkowej. Wiedziałem o tym przyjeżdżając do Głogowa z Polonią na mecze i wiedzą o tym w innych klubach naszej ligi. To nie jest liga dla tego klubu. Dlatego kiedy otrzymałem propozycję pracy w Głogowie wiedziałem, że możemy rozmawiać tylko o awansie. Rok temu można było tego jeszcze chcieć, mając kilka punktów straty, ale jakie cele można mieć teraz, kiedy się prowadzi w tabeli i ma dobry układ gier? Dobrze, że wszyscy tego chcą, bo trzeba pamiętać, że nie zawsze działacze w wielu klubach głównie z powodów ekonomicznych chcą awansować.

  • No właśnie, wszyscy chcemy tego awansu, ale czy sportowo jesteśmy przygotowani na II ligę?

- Wszystko zależy od celów jakie się sobie stawia. Nie trzeba się specjalnie przekonywać, że nikt nie myśli o awansie w postaci przygody na jeden sezon. Nikt mi o tym nie musiał mówić, to jest naturalne. Pamiętać trzeba, że jednak Chrobry opuścił ligę na kilka sezonów. Zbudowanie solidnej drużyny to jest proces. Kiedy przychodziłem do Głogowa, do liderującego Chrobrego, musiałem o tym myśleć w pierwszej kolejności. Stąd moje oczekiwania dotyczące pewnych wzmocnień szczególnie w ataku. Każdy widział ile Chrobry wypracowywał sytuacji i ile wpadało do siatki. Dobrze jest kiedy dotyczy to rywalizacji na każdej pozycji. Oczywiście, że nie oznacza to faktu, że już jesteśmy w drugiej lidze, i że ktoś nam ją podaruje, ale nie możemy się też tak zachowywać, że awans, w który wierzymy nas zaskoczy. To byłoby mało odpowiedzialne, zwłaszcza tutaj.

- Jakie są konkluzje po tych trzech miesiącach spędzonych z drużyną?

  • Może lepiej byłoby ponarzekać, ale się nie da. Cały cykl szkoleniowy udało się zrealizować według zamierzeń. Liczba sparringów była wystarczająca i dobór rywali był odpowiedni. Podobnie mogę powiedzieć o stanie kadry. Jest rywalizacja i mogę powiedzieć, że drużyna jest wzmocniona. Nie mogę narzekać na nic, bo omijały nas także kontuzje. Największym rywalem wydaje się w związku z tym psychika bo przeciwników znamy. Mam nadzieję, że i to będzie w porządku. Bez wątpienia w dużym stopniu najwięcej zależy od pierwszego meczu. Jak wygramy to całe ciśnienie zejdzie z chłopaków, bo nieprawdą jest, że nikogo to co się dzieje wokół nie dotyka.

  • Nie pozostaje zatem nic innego, jak życzyć wygranej w pierwszym meczu, a potem w kilku, kilkunastu kolejnych.

  • Dziękuję. Na początek pokonajmy Lechię i będzie dobrze.

Rozmawiał Dariusz Przybylski

 

Z Mamrotem do II ligi

Dyskusje kibiców o zapowiadanej zmianie pierwszego szkoleniowca zespołu Chrobrego potwierdziły się. Według zamierzeń chodziło o szkoleniowca, który przygotuje zespół do skutecznej rywalizacji w II lidze po zakładanym awansie Od czwartku pierwszym szkoleniowcem został przymierzany zaraz po odejściu Janusza Kubota, trener Polonii Trzebnica Ireneusz Mamrot. Trener został oficjalnie przedstawiony dziennikarzom nawet szybciej niż zawodnikom. Wzięty w krzyżowy ogień pytań odpowiadał chętnie, choć w niektórych wypadkach zręcznie unikał jednoznacznych wypowiedzi.

Jaka jest Pańska wiedza na temat drużyny Chrobrego?

  • O zespole Chrobrego wiem najwięcej ze wszystkich drużyn z III ligi, oczywiście poza Polonią Trzebnica. Obserwowałem ten zespół wielokrotnie. Ma dobrą defensywę, niezłą pomoc. Według mnie najsłabszą formacją jest atak. Już teraz zgłaszam konieczność pozyskania co najmniej jednego napastnika, tym bardziej, ze preferuję grę dwoma napastnikami, więc tak naprawdę trzeba ich więcej aby była rywalizacja na tej pozycji.

  • Pozyskanie trenera w sytuacji punktowej przewagi oraz spotkań z głównymi rywalami na własnym boisku, niesie z pewnością ze sobą także aspekt przygotowania zespołu do gry w II lidze?

  • Oczywiście, że Chrobry jest faworytem ligi, że ma przewagę i jest poukładaną drużyną. Trzeba jednak cele realizować po kolei. Wszyscy w lidze mobilizują się na lidera bez wyjątku, to stara zasada. Kiedy graliśmy z Chrobrym nie musiałem ani jednym słowem mobilizować chłopaków z Polonii. Zatem zrealizujmy ten pierwszy cel, a potem zobaczymy.

  • Czyli rozumiem, że ma Pan kontrakt wyłącznie do czerwca?

  • Nie, tak nie chciałem powiedzieć, powiem tyle, że jestem bardzo zainteresowany awansem (śmiech)

  • Co Pana skłoniło od przyjęcia propozycji Chrobrego, gdzie nie ma innych oczekiwań oprócz awansu?

  • To, że jest dobrze zorganizowany, że jest świetna baza, pragnienie wyniku. Zgadza się, że to co innych klubach jest szczytem – granie w III lidze – w Głogowie traktowane jest jako przymusowy pobyt. Zamierzam zaangażować się w klub całkowicie. Będę mieszkał w Głogowie, więc interesuje mnie to co dzieje się w rezerwach, drużynach młodzieżowych. Położono tu duży nacisk na szkolenie i stąd najpierw zamierzam pozyskiwać zawodników. Jednak jest też konieczność, wplecenia od zaraz też dojrzałych zawodników, którzy od razu nadają się do pierwszej jedenastki, jak wspomniani napastnicy.

  • Kiedy rozpoczną się przygotowania do nowego sezonu i czy oprócz pozyskiwania przewiduje też Pan pożegnania z kimś z szerokiej kadry?

  • Jestem po wstępnych rozmowach z kierownikiem drużyny panem Stanisławem Kołtowskim na ten temat. Teraz zespół będzie miał przerwę do 10 stycznia. Trudno mi powiedzieć czy trzeba będzie się z kimś rozstać. Chciałbym mieć 22 – osobową kadrę, z czego byłoby znakomicie, gdyby o pierwszą jedenastkę na tym poziomie rozgrywkowym rywalizowało z powodzeniem 18 zawodników. Zatem za wcześnie na takie decyzje, choć ich nie wykluczam.

  • Kto w takim razie jest głównym rywalem w walce o awans do II ligi?

  • Tak jak pokazuje tabela Pogoń Świebodzin i Ilanka Rzepin, Promień Żary raczej już nie. Jest wysoko, ale to jeszcze bardzo młody zespół. Natomiast w tych dwóch pierwszych klubach nie ukrywają, że chcą awansować, więc na nich trzeba zwrócić szczególną uwagę. Obu rywali mamy u siebie, ale układ spotkań jest taki, że niewykluczone jest, że już po czterech meczach będzie sytuacja klarowna.

  • Zmienił Pan na stanowisku Jarosława Wielgusa, który wygrał wszystkie prowadzone przez siebie pięć spotkań...

  • Zgadza się. Jarek – znamy się od kilku lat, jesteśmy kolegami – od początku wiedział, jaka jest jego sytuacja oddawał się do dyspozycji zarządu w swojej sprawie. Ma bardzo dużą wiedzę o zespole, będziemy współpracować z czego osobiście się bardzo cieszę. Sądzę, że obaj na tym skorzystamy i oczywiście drużyna.

Dariusz Przybylski

„Zwiedzanie” Lipska

Dzisiaj (13.07) w godzinach popołudniowych udostępnione będą do oglądania mieszkania w wyremontowanym obiekcie mieszkalnym „Lipsk” na osiedlu Kopernika. Przypomnijmy, że budynek należący do miasta, w przeciągu niespełna roku przeszedł gruntowną przemianę. Całość prac remontowych sięgnęła 10 mln. zł z czego znaczną część stanowiło dofinansowanie. – W sumie do użytku lokatorom oddajemy do użytku 95 mieszkań. W pierwszej kolejności prawo do zasiedlenia budynku będą mieć nasi najemcy na prawie zamiany i ich zapraszamy w pierwszej kolejności dziś w godzinach 15 – 17 do oględzin oddanych w budynku mieszkań. – wyjaśnia dyrektor ZGM, Marek Rychlik. Wielu głogowian mylnie jeszcze sądzi, że wyremontowany obiekt jest budynkiem socjalnym o obniżonym standardzie. W tym nawet niektórzy radni. Wyjaśniał to po raz kolejny na ostatniej sesji rady miasta wiceprezydent, Leszek Szulc. – Ten i kolejny obiekt, tzw. Lipsk II, który niedługo zaczniemy na tych samych zasadach remontować stają się mieszkalnymi budynkami komunalnymi i podlegać będą tym samym zasadom, jak wszystkie dotychczas istniejące mieszkania należące do miasta. Niewykluczone, że te przekonanie o przeznaczeniu „ Lipska” wzięło się z początków dyskusji sprzed kilku laty o przyszłości obiektów. Propozycji, ale też i obietnic było co niemiara. Teraz blisko sto rodzin może przenieść się do pełno standartowych dwu i trzy pokojowych mieszkań, a zwolnione przez nich lokale zostaną przeznaczone dla kolejnych oczekujących. Jeżeli przyjęty harmonogram prac na budynku Lipsk II zostanie wykonany za rok czeka nas podobne wydarzenie.

Roszady i sparring

Brak prezesa w klubie wcale nie ułatwia prowadzenia rozmów dotyczących kadry na przyszły sezon. Dobra informacja to taka, że Łukasz Zaremba dalej będzie stał między słupkami bramki Chrobrego. Z graczy z pola nie ma już Arkadiusz Sojki, Krystiana Kowalskiego, Łukasza Filipiaka, Marka Jabłońskiego i Michała Bały. Kontrakt podpisał będący już w klubie Arkadiusz Waszkowiak, który w praktyce wypełnia lukę po Filipiaku w kwestii konieczności gry tzw. młodzieżowca. Pierwszym wyraźnym uzupełnieniem ubytków jest Maciej Kononowicz, grający na pozycji napastnika zawodnik z zespołów Ziemi Lubuskiej, występujący ostatnio w Lechu Poznań, w zespole grającym w Młodej Ekstraklasie. Jutro ast głogowianie rozegrają w Legnicy z tamtejszą Miedzią pierwszy, z cyklu przedsezonowych sparringów. Tam trener Janusz Kubot sprawdzi kolejnych zawodników. Początek spotkania o godzinie 17.00. Natomiast szansa obejrzenia Chrobrego na własnym boisku już w nadchodzącą sobotę. Nie znany jest jednak na chwilę obecną sparingowy partner. Inauguracja rozgrywek ligowych już za miesiąc 14 sierpnia.

Jeszcze trochę

Podobno jeszcze dwa tygodnie potrwa remont ostatniego odcinka ulicy Obrońców Pokoju od Parku Południowego do obwodnicy, przedłużenia ulicy Piłsudskiego. Piszemy podobno, bo remont tego odcinka rozpoczęty od ulicy Budowlanych i Kossaka wlecze się niemiłosiernie. Już teraz jest to znacznie dłużej niż pierwsza część remontu Budowlanych przeprowadzona w minionym roku. Teraz do szczęśliwego finału zostało jeszcze około 100 metrów. Największe trudności w pracach miała sama rozbiórka podłoża i prace kanalizacyjne. Zamknięty odcinek ma ogromne znaczenie, bo stanowi poważny skrót w kierunku ul. Budowlanych i odwrotnie. Już teraz wielu kierowców mimo nie zakończenia prac, szczególnie w weekendy, przejeżdża tamtym odcinkiem Grożą im nie tylko mandaty, ale też i ryzyko uszkodzenia zawieszenia. Sugerujemy jeszcze odrobinę cierpliwości.

Powrót utrudnień

Nie po wakacjach, ale od dzisiaj drogowcy z Przedsiębiorstwa Robót Drogowych w Głogowie wkraczają do prac nad realizacją ostatniego odcinka remontu drogi w Serbach. Kilkanaście dni temu Jarosław Szymański, z PRD, kierownik robót na tym odcinku informował nas, że prac tuż po wylaniu dywaników nie kontynuowano ze względu na wysoki poziom wód gruntowych. Olbrzymie upały stały się w tym względzie sojusznikiem drogowców i od rana rozpoczęły się prace nad blisko półkilometrowym, ostatnim odcinkiem drogi biegnącym przez podgłogowską wieś. Prace wykonywane będą na odcinku od zakrętu przy kościele parafialnym i mostku i do granic wsi w kierunku na Szlichtyngowę. Oznacza to dużą ulgę dla mieszkańców Serbów. Jak nas zapewnił p. Szymański obecne utrudnienia będą najmniej uciążliwe, bo nie dotyczą już trzeciej nitki – konkretnie zjazdu na Sławę.- Miejmy nadzieję, że nic nie zakłóci nam przyjętego harmonogramu prac i na koniec sierpnia oddamy drogę do pełnego użytku – powiedział naszej gazecie. Nie będzie to zatem nadmiernie długi remont, ale w sytuacji rekordowych upałów zalecamy kierowcom z konieczności jadących na tym odcinku do zabierania ze sobą napojów chłodzących.

Strona 1 z 2

first
  
last
 
 
start
stop