| Share |
Za udane można uznać pierwsze Targi Pracy, jakie odbyły się w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Głogowie organizowane przez PWSZ i Powiatowy Urząd Pracy. Udane z puntu widzenia obu stron. Obawy wyrażane przez bezrobotnych, że nie będzie ciekawych ofert okazały się nieuzasadnione, tak jak również samych wystawców, że nie będzie zainteresowania ze strony poszukujących, bądź chcących zmienić pracę. W sumie pojawiło się ponad trzydziestu wystawców z całego regionu oferując realne zatrudnienie. – Mamy oferty dla 15 kierowców, ale także dla lakierników, do myjni samochodowej, a na mechanika z dobrymi papierami do kierowania działem nie możemy się doczekać już do czterech miesięcy – mówiły panie Teresa Sakwa oraz Kamila Jaworska ze współpracujących ze sobą firm Głotech i Intertrans (na zdjęciu powyżej). Z tego co udało się nam podsumować miejsc pracy przygotowanych do zajęcia niemal od zaraz było blisko sto. Na resztę trzeba będzie poczekać, bo firmy są przyzwyczajone do dużej płynności i prowadzą regularną rekrutację – Tak właśnie jest u nas. Stąd na naszym stoisku można wypełnić stosowne formularze i złożyć aplikację według wzoru i czasem trochę poczekać, bo część pracowników odchodzi, a część zdecydowanie zostaje – mówi Ryszard Marczyk, przedstawiciel Impela potentata na rynku firm ochroniarskich. – Przyszłam powiem szczerze bez przekonania, i mile się rozczarowałam. W trzech miejscach zostawiłam swoje CV i teraz będę czekać na telefon z dobrą informacją – mówi pani Ewa, poszukująca pracy kobieta w wieku około 50 lat. W oczy rzucały się firmy rekrutujące do pracy za granicą. Najwięcej do pracy w Niemczech, do opieki nad osobami starszymi. Każda oferowała w pełni legalną pracę z ubezpieczeniem społecznym w różnych wariantach. Proponowane kwoty zarobków do 800 -1200 euro netto w zależności od doświadczenia i stopnia znajomości języka niemieckiego. Nie zabrakło służb mundurowych.
Rozpowszechniane w mediach ogólnopolskich informacje o wielu wolnych miejscach w policji potwierdziła silna reprezentacja tego resortu. Wolne miejsca są także w wojsku, tu jednak miejsce pobytu, gdzie trafi się do pracy wskaże armia wyjaśniają nam przedstawiciele głogowskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień. Ciekawostką jest to, że w Głogowie gościli także na swoich stoiskach pracownicy z Urzędów Pracy w Lubinie i Legnicy. – Ma to związek z pewną regionalizacją zawodów co jest pokłosiem wcześniejszego istnienia mocnych firm, tzn. potrafi tak być, że w Głogowie jest np. w jednym zawodzie nadmiar pracowników, a u nas odwrotnie. Dlatego się wystawiamy, bo w takim regionie, jak nasz ludzie dojeżdżają do pracy – wyjaśnia Piotr Bodaj z PUP w Lubinie. Już w trakcie targów widząc, jak wiele osób odwiedziło stoiska pozytywnie o przedsięwzięciu wypowiadał się Damian Piątek wicedyrektor PUP w Głogowie - Zainteresowanie ze strony głogowian, z którym mamy do czynienia przekonuje nas, że to był dobry pomysł. Już wiadomo, że przedsięwzięcie będzie kontynuowane, niewykluczone, że nawet dwa razy w roku.
Dariusz Przybylski
| Share |




