To znaczy, że matury czas zacząć. Dziś od godziny dziewiątej pisemnym egzaminem z języka polskiego w stopniu podstawowym rozpoczęły się tegoroczne matury. Od kilku lat zdarza się, że jest to dzień po majowym weekendzie, za czym nie przepada młodzież oraz przysparza nieco kłopotów organizacyjnych dyrektorom. - Trochę szkoda, bo młodzież mogłaby jeszcze odpocząć i nie rozbijać małych rodzinnych urlopów, podobnie z kadrą nauczycielską, ale decyzje zapadają gdzie indziej. Ja, jak ciągle jeszcze większość należę do pokolenia, które matury zaczynało w poniedziałek - dzieli się swoimi spostrzeżeniami Bożena Kowalczykowska, dyrektor I LO w Głogowie. - Aby nie robić zamieszania, żeby uczniowie mogli przyjść w pełnym spokoju sale, sprzęt musieliśmy przygotować jeszcze na koniec kwietnia - dodaje dyrektor. Ten problem dotyczy wszystkich szkół, gdzie zaczęły się matury. Najwięcej zdającej młodzieży jest właśnie w ogólniakach. W tym głogowskim jest to 100 procent - Dokładnie 164 uczniów. Wszyscy, którzy skończyli naukę przystąpili do egzaminu. Słusznie. Lepiej spróbować i to na bieżąco. Zresztą u nas jest jedna z najwyższych zdawalności wśród liceów na Dolnym Śląsku - kończy dyrektor Kowalczykowska.
W szkołach o profilu technicznym ilość uczniów którzy przystąpili do egzaminu czasami sięga zaledwie 60 procent, średnia w wielu regionach przekracza niewiele 70 procent. Przez lata w sprawie matur było wiele zmian. Teraz drugi rok z rzędu powrócił postrach maturzystów - obowiązkowa matematyka. Z języków obcych zdecydowanie pośród uczniowskich preferencji króluje angielski. Jedna rzecz nie ulega zmianie bez matury nie można studiować. Dlatego też co pokazują badania wielu próbuje swoich sił nawet nie mając opcji, że zaraz po maturze w tym samym roku spróbują dostać się na wyższą uczelnię. - Trudniej będzie zmobilizować się za rok, wiele z wiedzy ucieknie. Moich rodziców nie stać na moje studia, więc wyjeżdżam na kilka miesięcy aby na nie zarobić. Teraz zdam i mogę jechać do pracy i rozpocząć naukę za rok innego wyjścia nie mam - mówi Paulina z Łodzi, która jedzie do zarezerwowanej pracy w Birmingham. W drugą stronę, z opcji, która pozwala poprawiać całą maturę lub wyniki punktowe z poszczególnych przedmiotów korzysta od 10 - 20 procent zdających maturę w każdym roku. Tak robią ci, którym uzyskana liczba punktów nie wystarczyła do studiowania wymarzonego kierunku lub do zmiany na inny. - No cóż nie da się ukryć, że na wiele całkiem nawet solidnych kierunków na uczelniach prywatnych wystarczy tylko zdać maturę, liczy się tylko terminowa płatność no i oczywiście nauka, ale nie trzeba czekać roku. - jak tak zrobiłam i nie żałuję mówii Agata z Wrocławia. Dylematy ze studiami obecni maturzyści muszą jednak odłożyć oblisko dwa miesiące. Na serio zaczną się dopiero 29 czerwca. Wtedy poznają wyniki swoich egzaminów. Natomiast już w poniedziałek język polski rozszerzony, wtorek matematyka, potem reszta. Trzymamy kciuki.
Dariusz Przybylski
Oświata
O godzinie dziewiątej gimnazjaliści przystąpili do pisemnego egzaminu sprawdzającego wiadomości nabyte podczas trzech lat nauki. Egzamin niezwykle ważny i stresujący bo jego wyniki, które uczniowie poznają w czerwcu, mają zasadniczy wpływ na powodzenie w wyborze kolejnej szkoły. Zdobyte punkty z testu stanowią główną część ogółu punktów, które uczeń może zdobyć, a które są zaliczane przy wyborze szkoły. Tegoroczne egzaminy, potrwają do czwartku włącznie. Są bardziej rozbudowane od poprzednich. Ma to związek z tym, że obecne trzecie klasy są pierwszymi, które rozpoczęły trzy lata temu naukę o nowej podstawie programowej. Dzisiaj na początek uczniowie wykazują się wiedzą z historii i wiedzy o społeczeństwie. Po niedługiej przerwie 45 minutowej przerwie przystąpili do pisania egzaminu z języka polskiego. Jutro część poświęcona przedmiotom przyrodniczym - w pierwszej części test z biologii, chemii, geografii i fizyki, a po przerwie z matematyki. W czwartek pora na języki obce. Pytania w testach mają zarówno charakter otwarty jak i zamknięty, jest też część opisowa. - Stres jest, ale nie było tak, źle - mówi Joasia Gniewosz, którą zapytaliśmy po pierwszej części dzisiejszego testu. - Lepiej czuję się z polskiego, nie przepadam za historią, ale napisałem wszystko. Powinno być dobrze. Martwię się trochę o matematykę - zdradza swoje przeżycia Łukasz Nowakowski. (pj)
Co czwarta szkoła podstawowa w województwie dolnośląskim bierze udział w programie „5 porcji warzyw, owoców lub soku”, którego głównym celem jest kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych dzieci w oparciu o owocowo-warzywną dietę. Wraz z programem odbywa się także konkurs „Piję sok przez cały rok”, w którym szkoły zaprezentowały bardzo ciekawe inicjatywy przeprowadzone w swoim regionie w ramach promocji zdrowego odżywiania. Z województwa dolnośląskiego napłynęły 24 zgłoszenia. Nauczyciele, poprzez realizację lekcji o tematyce prozdrowotnej, w której łączy się naukę z zabawą, uświadamiają uczniów klas I - III, że owocowo -warzywna dieta jest smaczna i zdrowa. Konkurs „Piję sok przez cały rok”, realizowany w ramach programu, polegał na przekazaniu społeczności lokalnej wiedzy zdobytej w trakcie tych zajęć. Placówki zorganizowały wiele ciekawych wydarzeń – przedstawienia dla rodziców, dziadków, sąsiadów i lokalnych władz, wystawy prac plastycznych, owocowo-warzywne pokazy mody itp. Spośród wszystkich nadesłanych prac, jury wybrało po jednej z każdego województwa. Do półfinału dostała się m.in. Szkoła Podstawowa w Dobroszycach realizując przemarsz ulicami miasta . Na szkoły można głosować poprzez stronę
Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Głogowie zaprasza dzieci w wieku od 5 do 6 lat oraz uczniów szkół podstawowych klas 1-3 do udziału w konkursie plastycznym „Legendy głogowskie”. Celem konkursu jest zapoznanie najmłodszych mieszkańców Głogowa z historią naszego miasta poprzez twórcze działania.Prace należy nadsyłać do 30 kwietnia 2012r., ogłoszenie wyników nastąpi 24 maja 2012r. Dla zwycięzców przewidujemy nagrody rzeczowe. Szczegóły konkursu znajdują się na naszej stronie internetowej 



