| Share |
Dużym echem w muzycznym świecie odbił się jubileusz piętnastolecia popularnej śląskiej formacji ŁZY. Impreza pełna niespodzianek i muzycznych zaskoczeń miała miejsce w warszawskim klubie Hard Rock Cafe. Podczas koncertu „ŁZY i Przyjaciele" pojawili się znakomici goście, wspaniali artyści, m.in. Marek Sierocki, Piotr Cugowski, Titus, Marek Piekarczyk, Anja Ortodox, Michał Jelonek, Marcin Roszak, Kabaret Młodych Panów. Czołowi wokaliści polskiej sceny rockowej wspólnie z nową wokalistką ŁEZ, Sarą Chmiel wyśpiewali największe przeboje zespołu. Publiczność usłyszała m.in. piosenkę „Anastazja jestem" w przejmującym wykonaniu duetu: Sara Chmiel i Marcin Roszak (zespół FINSKY), „Oczy szeroko zamknięte" w wersji charyzmatycznej Anji Orthodox (Closterkeller), która zaśpiewała również swój największy przebój „Czas komety". Na scenie pojawił się także Marek Piekarczyk (TSA), wykonał utwór „Twoje serce, skraść chcę" z najnowszego albumu zespołu ŁZY pt. „Bez słów". Zaśpiewał także piosenkę „Całe niebo w ogniu" ze swojej solowej płyty pt. „Źródło". Podczas koncertu nie mogło zabraknąć jednego z największych przebojów zespołu „Puste słowa", która podczas wieczoru jubileuszowego zaśpiewał Piotr Cugowski (Bracia).
Niewątpliwie największą niespodzianką koncertu było pojawienie się na scenie Titusa (Acid Drinkers) i jego wykonanie piosenki - wydawałoby się tak bardzo nie z jego bajki - „Narcyz". Było mocno, z przymrużeniem oka, po prostu fantastycznie. Wykonanie Titusa przekonało nieprzekonanych, że piosenki ŁEZ śpiewać każdy może. Następnie Titus i Sara brawurowo wykonali cover zespołu Motörhead „Ace of spades". Zespołowi w większości utworów towarzyszył na scenie genialny Michał Jelonek, skrzypek uznany przez „Teraz Rock" za najlepszego polskiego instrumentalistę 2011 roku. Wśród artystów pojawili się i tacy, którzy nie zaśpiewali, nie zagrali na żadnym instrumencie, za to rozbawili publiczność do ŁEZ
:) Mowa o przyjaciołach zespołu ŁZY, z ich rodzimego miasta Rybnik, o Kabarecie Młodych Panów. Jako, że to Jubileusz, nie mogło zabraknąć ogromnego 40-kilogramowego tortu i oryginalnych prezentów (coś dla ciała i Ducha) w zgrabnych brązowych butelkach bliskich sercu, pamiątkowej „Łezki" i prawdziwego cukru wprost od przyjaciół z Werbkowic. Było
dużo muzyki, śmiechu i dobrej zabawy, a zespól ŁZY z nową wokalistką udowodnił, że mają się świetnie. Życzymy im powodzenia na kolejne 115 lat!
Fani, którzy nie dotarli na koncert, mieli okazję do spotkania z zespołem następnego dnia w Centrum Handlowym Wola Park w Warszawie. Były pamiątkowe zdjęcia, autografy, opowieści o tym co było i o tym co będzie w najbliższej przyszłości. Więcej na www.lzy.pl [1].
Zapraszamy. (mgi) fot. M. Gutowska
| Share |


